Aromaterapia i nawilżanie powietrza zimą,

dlaczego to takie ważne?

Czy wiedzieliście o tym, że jeśli przebywamy w pomieszczeniu, w którym powietrze jest zbyt suche, łatwiej nam zachorować? Odpowiednio wilgotne powietrze w domu to mniej infekcji, mniej podrażnień oczu oraz skóra w lepszej kondycji. Niestety suche powietrze zabiera wilgoć skąd tylko się da, a skutki przesuszenia najczęściej są odczuwalne po przebudzeniu. Spierzchnięte usta, podrażnione oczy, ściągnięta cera, wysuszone gardło, czy zatkany nos, to tylko niektóre objawy, które wywołuje zbyt suche powietrze. Oprócz tego, że cierpi nasz organizm, suche powietrze powoduje również, że tkaniny stają się sztywne, a skórzane oraz drewniane meble szybciej niszczeją. Jak nawilżać powietrze i zapobiegać infekcjom? Jak na organizm oddziałuje aromaterapia? O tym jest mój dzisiejszy artykuł.

Nawilżanie powietrza w różnych odsłonach

Gorący kaloryfer jest głównym sprawcą tego, że powietrze jest suche, a co za tym idzie wysuszona jest również skóra oraz błony śluzowe. Nawilżać powietrze powinniśmy w całym domu. Jeśli macie dzieci, absolutnie obowiązkowo w pokoju, w którym śpi maluch. Szczególnie w pierwszych miesiącach życia niemowlęta niezbyt dobrze radzą sobie w suchym powietrzem. O wiele częściej wywołuje one u nich objawy często mylone z AZS oraz infekcje górnych i dolnych dróg oddechowych. Często pytacie w wiadomościach prywatnych, czy jedynym sposobem na swobodne oddychanie i spokojny sen podczas zimy, kiedy ogrzewanie musi być włączone są elektryczne nawilżacze powietrza? Są one z pewnością jednym z najskuteczniejszych rozwiązań, ale istnieją inne, które każdy z Was zapewne ma w domu. Rozwiązaniem krótkotrwałym, bo podnosimy wilgotność powietrza zaledwie na kilka godzin, aczkolwiek skutecznym jest wieszanie mokrego prania na kaloryferze. Pamiętajcie jednak, żeby do płukania nie dawać zbyt dużo płynu, bo po podgrzaniu zapach może stać się zbyt intensywny. Innym rozwiązaniem jest zawieszenie na grzejniku lub ustawienie w bezpośrednim sąsiedztwie źródła ciepła pojemnika z wodą, np. metalowego, kamiennego, szklanego itp. Parująca woda nawilża tylko okolice w pobliżu grzejnika, ale jeśli w pomieszczeniu jest ich kilka, sposób może okazać się skuteczny. Jeśli jednak chcecie połączyć efektywne nawilżanie, a do tego jonizację powietrza i aromaterapię, wybierzcie nawilżacz parowy lub ultradźwiękowy, wyposażone w odpowiednią technologię rozprowadzania pary wodnej w pomieszczeniu. Warto również sprawdzić jaka jest temperatura pary wodnej, którą generuje nawilżacz, np. urządzenie Beaba zostało wyposażone w technologię umożliwiającą wyeliminowanie 99% bakterii przy pomocy gorącej pary, a jednocześnie schłodzonej pary, aby zapewniać bezpieczeństwo użytkowania.

Aromaterapia w okresie obniżonej odporności

W okresie wzmożonych zachorowań na przeziębienie oraz wszelkich infekcji, do nawilżacza powietrza warto dodawać kilka kropli olejków eterycznych o działaniu antybakteryjnym, np. z drzewa herbacianegoeukaliptusowy, świerkowygrejpfrutowy itp. Możecie również wymienione olejki stosować w kominku lub wykorzystać je do inhalacji. Pamiętajcie jednak, że podczas takich zabiegów, np. wdychania pary wodnej z kilkoma kroplami olejku, jego cząsteczki przez błonę śluzową przenikają do organizmu.W swoim działaniu olejki eteryczne są bardzo zbliżone do ziół, działają silnie, a zarazem delikatnie. Należy jednak pamiętać o tym, że jesteśmy w stanie skorzystać z ich działania “tu i teraz”, bo nie kumulują się w organizmie. To co ważne podczas stosowania olejków eterycznych to, aby wybierać surowce najwyższej jakości, bo tylko one gwarantują odpowiednie działanie oraz mają najwięcej składników aktywnych. Pamiętajcie również o tym, że olejki zapachowe to nie to samo co oleje eteryczne. Te pierwsze są syntetyczne i mają po prostu przyjemnie pachnieć i wcale nie oznacza to, że są dla nas dobre i zdrowe. Olejki eteryczne natomiast, nie tylko dają aromat, ale również pozytywnie wpływają na nastrój, ułatwiają oddychanie oraz relaksują, w zależności od potrzeb. Podczas kataru, zatkanego nosa, problemów z zatokami pomogą eukaliptussosną lub świerk. Kiedy potrzebujemy wyciszenia i relaksu, warto zdecydować się na melisę albo lawendę. Przy migrenowych bólach głowy, wypróbujcie olej rozmarynowy, a kiedy dopadnie Was kiepski nastrój dolejcie do nawilżacza lub kominka kilka kropli olejku mandarynkowego lub pomarańczowego. Warto również wspomnieć, aby po chorobach, szczególnie wirusowych, ale również bakteryjnych, nie tylko dokładnie wywietrzyć pomieszczenie, ale również użyć olejku, aby “zdezynfekować” powietrze. Tutaj idealnie sprawdzi się drzewo herbaciane lub grejpfrut.

Olejki eteryczne w domowym SPA

W olejkach eterycznych na uznanie zasługuje nie tylko ich działanie lecznicze, warto również potraktować je jako nieodłączny składnik domowego SPA. Wyobraźcie sobie wannę, do której właśnie nalewacie wody, wokół rozstawione świece, przygaszone światła i ten zapach… relaksu, przyjemności, beztroski. Wybierzcie jeden zapach lub zmieszajcie kilka ulubionych. Zawsze ufajcie w tym temacie intuicji i stosujcie oleje, których zapach wydaje się Wam przyjemny, nie zmuszajcie się, w końcu to ma być relaks i przyjemność. Pamiętajcie również o tym, aby komponując autorską mieszankę, nie stosować więcej niż 5 różnych olejków oraz żeby każdy z olejków, przed zastosowaniem na skórze, poddać próbie uczuleniowej. Jedną kroplę olejku eterycznego mieszamy w łyżce oleju roślinnego, a następnie wcieramy w skórę na nadgarstku lub za uchem, jeśli w ciągu ok 12h nie pojawi się reakcja alergiczna, tzn. że możemy go spokojnie używać do zabiegów na ciele. Bardzo ważne jest również, aby podczas takiej aromaterapeutycznej kąpieli nie dodawać do wanny żadnych kosmetyków myjących. Po pierwsze dlatego, aby skupić się na odprężeniu i relaksie, a nie oczyszczaniu skóry, a po drugie ze względu na to, że nie wiemy do końca jak olejek zareaguje z substancjami myjącymi, również tymi naturalnymi. Wiele spośród olejków eterycznych to… afrodyzjaki, warto o tym pamiętać, szczególnie, że już niedługo Walentynki… Wybierając olej ylan- ylang, rozmarynowy, geraniowy, goździkowysandałowy lub różany wypełnicie Waszą przestrzeń romantycznym nastrojem. Jeśli nie lubicie kąpieli lub zamiast wanny macie w łazience prysznic, możecie zdecydować się na świecę z ekologicznego sojowego wosku, aromatyzowaną olejkami eterycznymi, np. Hagi.

Szczególnie zimą, warto zadbać o swoją przestrzeń, znaleźć chwilę dla siebie i zanurzyć się w świat zapachów, miękkich i ciepłych tkanin. Siedząc pod kocem, nucę pod nosem słowa piosenki i... “myślę sobie, że ta zima kiedyś musi minąć…” Póki co wszystko czego potrzebujecie, aby umilić sobie czas, znajdziecie w EkoDrogerii w specjalnej kategorii CHWILA DLA CIEBIE. Teraz jest odpowiednia chwila, aby wykorzystać ją na błogie lenistwo w towarzystwie świec, olejków eterycznych i aromatycznych herbatek. To właśnie ten czas, za którym wiele z Was będziecie tęsknić, kiedy przyjdzie wiosna, a potem lato… ja na pewno.




Zapachoholiczka

Edyta Majczak