Czas na (eko)porządki!

Już za chwilę z zakasanymi do łokci rękawami, zabierzemy się za przedświąteczne porządki. Mimo, że dzisiaj wszyscy myślimy, że to jeszcze ponad miesiąc, ani się obejrzymy, a będziemy wieszać czyste firanki i dekorować dom świątecznymi ozdobami. Dlatego, aby nic nie zakłóciło przedświątecznych przygotowań i rodzinnej atmosfery, już dzisiaj warto pomyśleć o... porządkach. Wiecie, jak to jest, kiedy zaangażuje się całą rodzinę i użyje pięknie pachnących naturą środków czystości, nawet sprzątanie może być... przyjemne. Przekonajcie się razem ze mną! ;-)

Chemiczne metody

Na półkach drogerii, supermarketów, czy nawet małych sklepików, równiutko ustawione prężą się chemiczne środki czystości. Marki prześcigają się w tworzeniu coraz to nowych "skuteczniejszych"= bardziej chemicznych produktów, które mają sprawić, że sprzątanie stanie się łatwe, szybkie i przyjemne. W większości produktów znajdziemy chlor (wybielacze, płyny do toalet, odplamiacze, proszki do prania), który jest szkodliwy głównie ze względu na jego oddziaływanie na drogi oddechowe. Kiedy będziemy długo przebywać w pomieszczeniu, gdzie unosi się charakterystyczna woń kwasu chlorowego, możemy doprowadzić do ciężkiego zatrucia. Szczególnie w płynach do mycia naczyń znajdziemy również laurylosiarczany (SLS, SLES), czyli substancje powierzchniowoczynne, które z jednej strony wspomagają usuwanie tłuszczu z naczyń, a z drugiej są toksyczne oraz wysuszają skórę dłoni.  Formaldehydy zawarte, np. w odświeżaczach powietrza równie wpływają na podrażnienie dróg oddechowych, powodują bóle głowy, a często również biegunki u dzieci. Wodorotlenek sodu zawarty, np. w płynach i kostkach do czyszczenia i odświeżania toalety, działa drażniąco w przypadku kontaktu ze skórą oraz jeśli zostanie połknięty. Proszki do czyszczenia z kolei zawierają silne substancje żrące, które mogą wywołać reakcje alergiczną, działają drażniąco zarówno na skórę jak i na śluzówkę. Skażony alkohol oraz bardzo często amoniak, które są składnikami płynów do mycia szyb, drażnią nasze drogi oddechowe. Przebywanie w pomieszczeniu, w którym były używane, powoduje pogorszenie samopoczucia, a u osób które są bardziej wrażliwe na składniki chemiczne, może wywołać zawroty głowy. Substancje szkodliwe mogłabym wymieniać jeszcze długo.

Powrót do natury

Na szczęście pojawia się coraz więcej naturalnych alternatyw. To trochę jak powrót „ do korzeni”. Wykorzystywanie babcinych metod na porządki w nowoczesnej odsłonie. Ekologiczne środki czystości, które opakowaniem i łatwością stosowania wcale nie odbiegają od tych, chemicznych. Wyróżnia je jednak o wiele bezpieczniejsze dla stosującego wnętrze, biodegradowalne formuły oraz to, że mogę je stosować również alergicy. Naturalne sprzątanie z reguły opiera się na kwaskach, etanolu, który pochodzi z roślin oraz olejkach eterycznych, które nadają pomieszczeniu zapach świeżości. Na rynku w tej chwili jest bardzo wiele marek, które zajmują się produkowaniem ekologicznych środków czystości, które proponują szeroki wachlarz produktów do czyszczenia różnych powierzchni. Warto bowiem pamiętać, że nie do każdego elementu wyposażenia  wnętrza można zastosować ten sam produkt. Do drewna nie stosujemy kwasków, do wyrobów ze skóry lepiej nie używajmy sody oczyszczonej, bo może zostawić smugi. Do pielęgnacji drewnianej podłogi najlepiej sprawdzą się produkty na bazie naturalnych olejków i wosków. Szyby i lustra idealnie wypoleruje spray na bazie octu. Jeśli mamy do usunięcia uporczywe zabrudzenia, np. przypaloną kuchenkę, warto „zaprzyjaźnić się” z pastą na bazie sproszkowanej skały wapiennej. Ekologiczne środki czystości z reguły również bardzo przyjemnie i świeżo pachną pomarańczą, lawendą, sosną oraz innymi naturalnymi olejkami eterycznymi.

Naturalne substancje czyszczące

Zamiast wykorzystywać szkodliwą chemię, można skutecznie czyścić powierzchnie, stosując:

  • naturalne mydło roślinne- które powstaje ze zmydlonego oleju
  • kwas octowy- ocet, który na pewno znajdzie się w każdej kuchni
  • chlorek sodu- sól kamienna
  • kwasek cytrynowy- z reguły dostępny w każdym sklepie spożywczym
  • wodorowęglan sodu- potocznie soda oczyszczona, również bez większych trudności dostępna w każdym sklepie spożywczym
  • gliceryna roślinna- obecna w wielu naturalnych środkach czystości
  • biosurfaktyna z rzepaku- nowość na rynku, powstająca z odnawialnego surowca
  • kwas mlekowy- zabija bakterie

Jak widać chemię da się zastąpić i to na wiele sposobów.

Przetestowałam- polecam!

Jeśli jednak nie macie czasu zastanawiać się, który produkt wybrać, aby był bezpieczny i naturalny, bez szkodliwej chemii, a w zamian zawierał wspomniane wyżej składniki, mam coś dla Was. :-) Ostatnio testowałam środki to sprzątania oraz prania nowej u nas marki pochodzącej z Laboratorium Naturella, jednego z najnowocześniejszych ośrodków, jeśli chodzi o naturalne środki czystości. Produkowane przez nich produkty Only Eco bazują na biosurfaktynie z rzepaku. Jest to unikalne, na skalę światową rozwiązanie. Wykorzystanie surowca odnawialnego, z którego pozostałości służą jako pasza dla zwierząt, a w związku z tym nic się nie marnuje. Substancja jest biodegradowalna, bezpieczna również dla dzieci i alergików. Oprócz wysokiej jakości składników, wydajności oraz zadowalających efektów na czyszczonych powierzchniach, moją uwagę zwróciły opakowania. Zdecydowanie minimalistyczny i bardzo nowoczesny desing z pewnością będzie pasował do bardzo modnych ostatnio skandynawskich wnętrz. Może to zaledwie dodatek do ich skuteczności, ale jeśli można mieć w kuchni czy łazience płyn do czyszczenia w ładnym opakowaniu, to czemu z tego rezygnować? ;-)

Marka Only Eco to produkty do czyszczenia powierzchni kuchennych, łazienkowych, do mycia szyb, podłóg, toalet, pomagających usuwać uporczywe zabrudzenia. Oprócz tego płyny do mycia naczyń, tutaj bardzo duży plus za wersję hipoalergiczną- totalnie bezzapachową oraz za dwie pojemności, w tym większa z pompką (wreszcie!). Nie sposób nie wspomnieć o płynach do prania i płukania, które również występują w wersji zapachowej oraz hipoalergicznej dla osób o wrażliwej skórze oraz dzieci.

Mam nadzieję, że udało mi się Was przekonać, że przy użyciu odpowiednich środków czystości, nawet sprzątanie może być przyjemne. Dajcie znać w komentarzach, czy lubicie sprzątać, a może mace jakiś swój sposób na to, aby ten rytuał stał się "przyjemniejszy"? ;-)

Wasza EKO-TESTERKA

Edyta Majczak