W dniu 11 marca 2020 WHO (World Health Organization) ogłosiła stan pandemii w związku z koronawirusem SARS-CoV-2. To pierwszy taki przypadek od 2009 roku, pierwszy taki przypadek w czasach mówienia tak dużo o ekologii. A „ekologia” to nauka o relacjach. Relacje w tej sytuacji nabrały nowego znaczenia.

Od razu powiemy Wam prawdę, nie chcieliśmy pisać na blogu o koronawirusie, bo nie chcemy robić z ludzkich tragedii „biznesu”, ale pytacie nas o poradę, jak żyć eko, kiedy świat nagle wygląda inaczej. Postaramy się wyjaśnić, jak chcemy robić to my.

Zacznijmy od mycia rąk i odpowiedniej higieny ciała. Mimo że do tej pory wydawało nam się, że myjemy je często, praktycznie każdy z nas mył ręce zawsze po wejściu do toalety lub po przyjściu do biura, to okazało się, że można robić to 3 albo nawet i 10 razy częściej. Teraz każde dotknięcie klamki kończy się myciem rąk. Mydło zużywamy w litrach dziennie i nie bierzemy kolejnych butelek – od dawna korzystamy z dużych zapasów, z których uzupełniamy nasze podajniki.

Mieliśmy też od dłuższego czasu wszędzie przy zlewach ręczniki, które regularnie praliśmy, bo nie chcemy produkować zbędnych śmieci – odeszliśmy od tego na czas zagrożenia i korzystamy z ekologicznych ręczników papierowych wykonanych z bambusa. Odwiedzają nas kurierzy, klienci i kontrahenci – chcemy, żeby każdy miał pewność, że mycie rąk będzie bezpieczne. W domach jednak stosujemy nadal ręczniki materiałowe, które pierzemy, bo przewija się tutaj mniej osób.

Kolejną rzeczą jest robienie zakupów „na czarną godzinę”. Nie ukrywamy, że trochę ulegliśmy temu trendowi, ale staramy się teraz jeść to, co kupiliśmy, i uzupełniać nasze zapasy na bieżąco do tego samego poziomu – tak żeby nic się nie przeterminowało, a żeby jednak ten zapas był. Biurowi rodzice zrobili też większy zapas mleka i przecierów dla dzieci. Mogą się też przydać suszone owoce i trochę słodyczy nikomu nie zaszkodzi – tylko pamiętajcie, zapas na dwa tygodnie zjedzone w jeden wieczór to nie jest „trochę”!

Co robimy, kiedy wychodzimy na miasto i przemieszczamy się po nim? Dbamy o higienę. Korzystamy z żeli do dezynfekcji rąk, ale bez przesady – nie każde dotknięcie rury w autobusie to dezynfekowanie rąk, ale cały przejazd do i z pracy już tak. Wiele osób korzysta też z chusteczek nawilżanych – z tych samych, które wykorzystujemy przy dzieciach. To, że chusteczka z nazwy jest do pielęgnacji dziecka, nie oznacza, że nie można jej wykorzystać do codziennej higieny. Naszymi chusteczkami WaterWipes od dawna wycieramy owoce, kiedy nie mamy dostępu do bieżącej wody – niektórzy z Was widzieli to chociażby na targach.

Czy korzystamy z maseczek ochronnych? Możemy powiedzieć, że robiliśmy to, zanim to było modne. Zapoczątkował to jeden z naszych kolegów, który będąc lekko przeziębiony, przyszedł w maseczce. Przyjęło się to u nas, że jeżeli ktoś ma lekkie przeziębienie, nienadające się na L4, to pracuje w maseczce albo jeżeli to możliwe, to zdalnie. Taka w sumie dawniej humorystyczna historia, która teraz nabrała nowego znaczenia.

Czy kupujemy środki kosmetyczne i pielęgnacyjne na zapas? To zależy. Nasi biurowi rodzice pieluszki jednorazowe stosują w „terenie”. W domu dzieci korzystają w większości z pieluszek wielorazowych – teraz, kiedy każdy ma z tyłu głowy, że nie wie, co wydarzy się jutro, ma to dodatkowe plusy. Podobnie jest z chusteczkami nawilżanymi, zawsze traktowaliśmy jednorazowe chusteczki jako te „na wyjście”, a w domu korzystamy z wody i ręcznika lub myjek wielorazowych. Kosmetyki wielorazowe nie są, ale ich opakowania mogą być. Wystarczy kupować duże opakowania, tzw. zapas. Wtedy nawet w domu można łatwo uzupełniać buteleczki, a na przykład czterolitrowe opakowanie płynu do mycia naczyń wystarczy na baaaardzo długo i w przeliczeniu wychodzi taniej. Ekologicznie i ekonomicznie. Żele pod prysznic, szampony i mydła w domach to kosmetyki, których każdy z nas w biurze testował bardzo dużo – od czasu do czasu dostajemy od szefostwa (Dziękujemy!!!). Preferencje i potrzeby mamy różne, ale chyba wszyscy zauważyliśmy, że wydajność tego, co mamy w ofercie, jest o niebo wyższa od tego, co kupowaliśmy przed pracą w tym miejscu. Na pewno zużywamy teraz więcej kremów do rąk, bo niestety skóra od częstego mycia się niszczy, a przez uszkodzony naskórek łatwiej o infekcję i to niekoniecznie tym jednym wirusem.

Teraz możecie nas zapytać o konkretne ilości. Na potrzeby naszego zestawienia mamy swoje specjalne jednostki. Ile czego potrzeba podczas pandemii koronawirusa?

Papier toaletowy: 1 rolka na osobę na 3 dni

Mydło do mycia rąk:

  •         w domu – 1,5 * wcześniejsze zużycie
  •         W biurze – 5 * wcześniejsze zużycie

Krem do rąk – korzystały głównie dziewczyny, teraz korzystają chyba wszyscy. Krem taki jak ten Uoga Uoga  wystarczy spokojnie na miesiąc - jest mega wydajny

Ręczniki papierowe:

  •         W domu – bez zmian
  •         W biurze – rolka ręcznika z bambusa Cheeky Panda dziennie na mycie klamek i blatów + 1 rolka na 15 osób w biurze

Pieluszki jednorazowe – maksymalnie 2–3 dziennie przy korzystaniu z pieluszek wielorazowych w domu lub 6–8 dziennie na samych pieluszkach jednorazowych.

Pieluszki wielorazowe – w zależności od wieku dziecka, ale 2–3 w rotacji do prania wystarczą, te z marki Close bardzo szybką schną, a czasami wystarczy wymienić tylko wkład wewnętrzny.

Chusteczki jednorazowe – tutaj mamy rożne wyniki, ale wszyscy zgodnie przyznali, że korzystając z samych chusteczek nawilżanych, to 60 sztuk chusteczek na pewno wystarczy na 7 dni przewijania, do tego wszyscy korzystamy teraz też z WaterWipes Soapberry do przemywania rąk w „terenie”, bo zawierają ekstra składnik: naturalne mydło, saponinę z orzechów mydlanych.

My dodatkowo sprawdziliśmy stan następujących środków higienicznych w domu: 

Dla rodziców:

  •         Kapsułki do zmywarki (kliknij).
  •         Płyn do mycia naczyń (kliknij).
  •         Środek do mycia powierzchni kuchennych (kliknij).
  •         Środek do mycia łazienki (kliknij).
  •         Środek do mycia podłóg (kliknij).
  •         Płyn do mycia szyb (kliknij).
  •         Środki piorące (kliknij).
  •         Płyn do płukania ubrań (kliknij).
  •         Środek udrażniający rury lub zapobiegający ich zapchaniu (kliknij).
  •         Pasta do zębów (kliknij).
  •         Nowe szczoteczki (kliknij).
  •         Higiena intymna i środki higieniczne (kliknij).
  •         Ochrona UV (kliknij).
  •         Dezodoranty (kliknij).

Dla dzieci:

  •         Pasta do zębów dla dzieci (kliknij).
  •         Krem na podrażnienia skóry (kliknij).
  •         Mleczko pielęgnacyjne (kliknij).
  •         Oliwka (kliknij).
  •         Płyn do kąpieli dla dzieci (kliknij).
  •         Szampon do włosów dla dzieci (kliknij).
  •         Dziecięce środki higieniczne –bezpieczne patyczki higieniczne, waciki itd. - podwójny zapas (kliknij).
  •         Dodatkowy smoczek i butelka (kliknij).

Dla właścicieli czworonogów:

  •         Szampon i odżywka do sierści (kliknij).
  •         Środek do mycia kuwety (kliknij).

Jeżeli o czymś zapomnieliśmy, to napiszcie w komentarzu. Zrobimy szybki wywiad i ankietę wśród nas i Wam odpowiemy!

A teraz trzymajcie się zdrowo!