Skuteczny demakijaż w stylu eko, czyli dla każdego coś przydatnego cz.I

Dzisiaj biorę na "warsztat" ważny aczkolwiek często traktowany po macoszemu temat demakijażu. O tym, jak istotnym krokiem w pielęgnacji twarzy jest usunięcie makijażu, nagromadzonego sebum oraz zanieczyszczeń uświadomiłam sobie będąc nastolatką. Dodatkowo ostatnio podczas rozmowy w babskim gronie, jedna z moich koleżanek stwierdziła, że dla niej brak demakijażu po całym dniu jest równoznaczny z pójściem spać z nieumytymi zębami... Ważny choć nadal tak często pomijany, jak wygląda nasz demakijaż?

Wracam do domu bardzo późno, wiem że makijaż na mojej twarzy jest już zdecydowanie za długo, a dodatkowo biegałam po mieście, więc na skórze znajduje się w tej chwili mnóstwo innych zanieczyszczeń. Czuję jak moja cera jest zmęczona, obciążona całodziennym bagażem, zaczyna piec i czuje jak jest ściągnięta. Pierwsze kroki kieruję do łazienki, aby zmyć wszystko co nagromadziło się na mojej skórze w ciągu całego dnia. Dopiero po oczyszczeniu twarzy, czuję jak na nowo zaczyna oddychać następnie nakładam pielęgnację, aby ją nawilżyć i odżywić. Zarówno do oczyszczania jak i dalszej pielęgnacji stosuję produkty naturalne i ekologiczne, bo nie chcę dodatkowo „stresować” mojej skóry szkodliwymi substancjami chemicznymi.

Mój demakijaż jest trzystopniowy: najpierw płyn micelarny, potem olejek oczyszczający, a na koniec łagodny żel do mycia twarzy. Dodatkowo stosuję płatki z bawełny organicznej oraz naturalną gąbkę, która jest nieziemsko delikatna. To mój sposób i przy mojej mieszanej, wrażliwej i naczynkowej cerze sprawdza się najlepiej. Wiem jednak, że nie wszystko co sprawdzi się u mnie, będzie odpowiednie dla każdej cery, dlatego stworzyłam przegląd ekologicznych i naturalnych metod demakijażu. Pierwsza część to gotowe preparaty, które możecie znaleźć w sklepie, w drugiej, która pojawi się za jakiś czas, kilka słów na temat domowych metod zmywania make up’u. Postarałam się również przy każdym ze sposobów określić przy jakim rodzaju skóry najlepiej się sprawdzi.

  1.     Płyn micelarny/ woda micelarna [każdy rodzaj cery]

Na rynku pojawił się stosunkowo niedawno i bardzo szybko stał się idolem kobiet na całym świecie. Dzisiaj na palcach jednej ręki można policzyć firmy, które nie mają tego produktu w swoim portfolio. Do niedawna, często można było się spotkać z opisywaniem tego kosmetyku jako zwykłej wody. Jeśli ktoś nadal tak twierdzi, spróbujcie proszę, zmyć podkład, tusz czy cienie do powiek zwykłą wodą z kranu bądź mineralną z butelki. Ciężko prawda? No właśnie. Teorie o tym, że to zwyczajne H2O nie są prawdziwe. Woda micelarna tak skutecznie zmywa makijaż dzięki mikroskopijnym kuleczkom, tzw. micelom. Składają się one z cząstek tłuszczowych (lipofilowych) i wodnych (hydrofilowych). Podczas kiedy jedne łączą się z sebum i tłustymi kosmetykami do makijażu, drugie przyciągają kurz i inne zanieczyszczenia. Dodatkowo naturalny czy ekologiczny płyn micelarny zawiera również łagodzące ekstrakty, np. z rumianku czy nagietka oraz bardzo często nawilżający aloes lub kwas hialuronowy. Wykonywanie demakijażu wodą micelarną jest moim ulubionym sposobem. Cenię go za możliwość szybkiego oczyszczenia skóry i łatwość w użyciu, po prostu aplikuję na płatek z bawełny organicznej i zmywam zanieczyszczenia z twarzy. Bardzo często, podczas wyjazdu lub kiedy mam mało czasu na zmycie makijażu, pomijam moje trzy kroki i stosuję tylko ten. Ostatnio sprawdziło się u mnie kilka płynów micelarnych, np.:  BIOpha, Woda Micelarna do Skóry Wrażliwej, MONTBRUN, Woda Micelarna z wodą termalną z MontbrunSO BIO, Woda micelarna z oślim mlekiem, GoCranberry, Żurawinowy Płyn Micelarny

  1.      Mleczko/ śmietanka/ lotion do demakijażu [skóra sucha, odwodniona, wrażliwa]

Różne nazwy podobna zasada działania. Lekko tłusta i gęsta konsystencja, która powstaje w wyniku połączenia emulgatorem fazy olejowe i wodnej. Powstała substancja skutecznie łączy się z wszelkiego rodzaju podkładami, nawet tymi mocno kryjącymi i pomaga je skutecznie usunąć. Naturalne mleczka do demakijażu mają często w składzie olejki lub masła, które dodatkowo wzmacniają powłokę hydrolipidową. Należy jednak zwracać uwagę żeby w ich składzie nie występowały oleje mineralne (paraffinum liquidum, mineral oil itd.), które zatykają pory i mogą przyczyniać się do powstawania niedoskonałości. Zwykle po zastosowaniu mleczka należy użyć również toniku, aby usunąć tłustą warstwę i przywrócić skórze odpowiednie pH. Kiedy zdarzy mi się zastosować mleczko, nakładam cienką warstwę opuszkami palców na twarz oraz rzęsy, odczekuję chwilę i usuwam używając płatka z bawełny organicznej. Nie aplikuję kosmetyku na wacik, ze względu na to, iż nie daję mu wtedy czasu, aby mógł rozpuścić makijaż i skutecznie go usunął. Kilka skutecznych produktów dla wielbicielek mleczek do demakijażu: Nikel, Mleczko do Mycia Twarzy z Kwiatem Immortelle, INTENSIVE CAREBentley Organic, Antyoksydacyjne bogate mleczko do mycia twarzy, Skin BlossomMONTBRUN, Mleczko do demakijażu z wodą termalną MontbrunSaisona, PROTECT Łagodne Mleczko de Demakijażu z Witaminą E i Olejkami

  1.      Żel i pianki do mycia twarzy [każdy rodzaj cery, zwracajcie jednak uwagę na przeznaczenie produktu]

Zwykle stosujemy go rano, do odświeżenia skóry, ale może również służyć jako produkt demakijażu. Z reguły do stosowania z wodą, więc jeśli nie lubicie tego rodzaju oczyszczania, to nie będzie produkt dla Was. Jeśli jednak, tak jak ja macie poczucie, że dopóki nie zastosujecie wody z żelem, Wasza skóra nie będzie wystarczająco czysta, polecam ten sposób. Niektóre kobiety stosują żel do mycia jako jedyny krok demakijażu, jeśli u nich się to sprawdza i nie pojawiają się żadne problemy skórne, nie ma co do tego zastrzeżeń. Warto jednak unikać laurylosiarczanów (Sodium Lauryl Sulphate, Sodium Laureth Sulphate), które wysuszają skórę, ale co gorsza mogą powodować alergie i podrażnienia. Większość kosmetyków naturalnych tego typu zamiast SLSów zawiera glukozydy kokosowe lub cukrowe (coco- glucoside, decyl- glucoside), które nie ingerują w płaszcz hydrolipidowy skóry. W swoim składzie zawierają również ekstrakty łagodzące, antybakteryjne, nawilżające (w zależności od tego do jakiej skóry jest przeznaczony produkt). Stosujemy je na zwilżoną skórę, masujemy do pojawienia się piany, a następnie spłukujemy. Wśród wielu, które ostatnio przetestowałam polecam, np. Santaverde, Aloe vera cleansing gel- Żel oczyszczający z sokiem aloesowymYOPE, Mydło toaletowe Szałwia i Zielony Kawior,  Saisona, REPAIR Rozjaśniająca Pianka Złuszczająca z Ekstraktem z Paproci WodnejBentley Organic, Antyoksydacyjny żel do mycia twarzy, Skin Blossom

  1.      Olejek do demakijażu [skóra sucha, bardzo sucha, szorstka, atopowa]

Moje ostatnie odkrycie i pozytywne zaskoczenie. Na początku podeszłam do niego sceptycznie ze względu na konsystencję oraz fakt, iż biorąc pod uwagę moje rozszerzone naczynka nie powinnam narażać ich na wysoką temperaturę. Kto stosował kiedyś oleje do oczyszczania twarzy ten wie, że założenie jest takie, aby zmywać olej podgrzaną muślinową ściereczką, aby otworzyć pory i usunąć z nich zanieczyszczenia oraz, że przeciwwskazanie stanowią właśnie między innymi rozszerzone naczynia. Jakiś czas temu jednak dostałam w prezencie olejek do demakijażu, miałam okazję go wypróbować, gdyż akurat skończył się mój płyn micelarny. Zastosowałam go inaczej niż przy OCM (Oil Cleansing Method). Nałożyłam opuszkami palców niewielką ilość na twarz, chwilkę masowałam, aby wszystkie zanieczyszczenia połączyły się z olejem, a następnie usunęłam zmoczoną w ciepłej wodzie szmatką muślinową. Efekt przeszedł moje oczekiwania, twarz naprawdę była oczyszczona. Jeśli do tej pory bałyście się OCM z podobnych do moich powodów lub po prostu wydawało Wam się zbyt czasochłonne, spróbujcie zastosować olej w ten sposób. Do tej pory stosowałam Clochee, Wygładzający Olejek do Demakijażu i zdecydowanie polecam.

  1.      Chusteczki nawilżane/ płatki nasączane do demakijażu [skóra mieszana]

Niezastąpione w podróży, kiedy nie macie możliwości zabrania ze sobą zbyt wielu kosmetyków do demakijażu. Łatwe w użyciu i niezastąpione, np. do poprawek w ciągu dnia, kiedy coś nam się rozmaże, osypie, czy po prostu nie mamy czasu, aby wrócić do domu w nasz makijaż koniecznie potrzebuje ponownego nałożenia, np. przed kolejnym spotkaniem. Pamiętajcie, jednak żeby wybierać te przeznaczone do demakijażu, a nie nawilżane chusteczki dla dzieci, te drugie nie mają takich właściwości. Dodatkowo traktujcie je raczej jak coś „od czasu do czasu”, właśnie w podróży czy w sytuacji ekstremalnej. Jeśli macie możliwość wykonania demakijażu we własnej łazience, polecam jednak płyn micelarny, mleczko czy olejek i wacik z bawełny organicznej. Ekologiczne chusteczki i płatki do demakijażu są wykonane z roślinnej celulozy lub bawełny organicznej i zostały nasączone łagodzącymi ekstraktami, np. z aloesu czy rumianku. Unikaj tych, które zostały zrobione ze sztucznych surowców i zawierają substancje chemiczne szkodliwe dla skóry, np. parabeny (methyl-, ethyl- buthylparaben). Przetestowałam wiele, natomiast najlepsze okazały się:  BIOpha, Chusteczki do DemakijażuSimply Gentle, Organiczne Waciki do Demakijażu Nasączone Aloesem

  1.      Waciki, płatki, patyczki, gąbki [każdy rodzaj skóry]

Bardzo ważne, aby nie tylko substancja, którą używamy do demakijażu była ekologiczna lub naturalna, ale aby akcesoria takie jak waciki, płatki lub chusteczki również były bezpieczne dla skóry. Zwykle kupując tego typu produkty w drogerii otrzymujemy surowiec, który został wybielony przy pomocy chloru oraz innych substancji chemicznych, które mogą zaszkodzić naszej skórze. Dlatego warto wybierać akcesoria do demakijażu wykonane z bawełny organicznej, niebielonej, do której hodowli nie zastosowano chemicznych środków ochrony roślin. Bardzo często posiada ona certyfikat, np. Soil Association, który daje nam pewność, że produkt jest bezpieczny pod kątem chemicznym. Od bardzo dawna stosuję płatki oraz inne przydatne akcesoria higieniczne marki Simply Gentle, bo dzięki temu, że mają zszyte brzegi nie rozwarstwiają się i nie pozostawiają „kłaczków” na twarzy. Ostatnio moje serce skradła w 100% naturalna gąbeczka fine silk marki Lullalove.

  1.      A co z tonikami i hydrolatami?

Dziewczyny, pamiętajcie, że nie są to produkty do demakijażu! Niektórzy próbują stosować toniki w charakterze płynu micelarnego, ale ten produkt ma zdecydowanie inne zastosowanie. Służy m.in. do odświeżania cery oraz przywracania kwaśnego pH. Stosuje się do po wykonanym demakijażu, tak samo hydrolat.  Więcej na ten temat w osobnym tekście, a teraz zapamiętajcie schemat:

DEMAKIJAŻ (płyn micelarny, mleczko, żel, olejek itd.) -> TONIZACJA (tonik, hydrolat) -> PIELĘGNACJA WŁAŚCIWA (krem, serum, maska itp.)

       8.      Podsumowanie

Mam nadzieję, że udało mi się przybliżyć nieco kwestie produktów do demakijażu. Pamiętajcie o tym, że pielęgnacja Waszej skóry zaczyna się już podczas oczyszczania. Zanieczyszczona skóra nie oddycha przez co szybciej się starzeje, jest szara, pojawiają się zaskórniki i niedoskonałości. Jeśli nie zastosujecie tego najważniejszego kroku nieważne jak skuteczny będzie krem, którego użyjecie, efekt będzie raczej nikły. Wrócę tutaj do słów mojej koleżanki, która porównała demakijaż z myciem zębów. Postarajcie się, aby stało się to Waszą codzienną rutyną. To nie musi być wieloetapowe oczyszczanie, pozwólcie po prostu swojej skórze odetchnąć po całym dniu. 

 

Trzymam za Was kciuki! Dajcie znać jaki sposób demakijażu Wy najbardziej preferujecie. ;-)

 

 

Dermokonsultantka

Edyta Majczak